Z życia TES
: Wiersz zainspirowany wystawą Alfredy Poznańskiejwłaśnie wyjęta z koperty
ktoś ją był złożył wpierw wzdłuż potem wszerz
kartka czysta
kartka piaskowca
znak sprzeciwu
list od Boga do każdego z nas inny
co dzien od nowa trzeba uczyć się czytać
jak w dzieciństwie w rodzinnym mieście
wiosenne popołudnie tak intensywne
ktoś mamie mówi twą duszę przenknie miecz
a my czujemy w parku zapach ziemi po deszczu
kiedy na chwilę ustąpił katar błysnęły kałuże
można poskakać w klasy a potem w domu własne miejsce
przy stole w czas kolacji tak łagodnie gęstnieje wieczór
i nie umiemy powiedzieć "piękne" ani "prawdziwe"
i gdy się budzi świadomość to słychać gwiazdy zgrzyt stukot kół
bo się niechcący znaleźliśmy na stacji
na pierwszej stacji
Piotr Klimczak (październik 2011)